Cienie Mariusza Grzebalskiego

Text_2

Wspominaliśmy już na naszym portalu o nowym tomiku Mariusza Grzebalskiego „Dziennik pokładowy” (WBPiCAK)  przy okazji wizyty poety w Mikołowie. Dzisiaj prezentujemy opinię Piotra Sliwińskiego i fragment książki. 

Piotr Śliwiński: Dziennik pokładowy – tak proponuję, za tytułem jednego z utworów, nazwać się ten wybór. Tak też wyobrażam sobie poetę: stojącego na kołyszącym się pokładzie, w ruchu i bezruchu jednocześnie, patrzącego na codzienną krzątaninę, na światek, który współtworzy, i dziwnie pusty świat, który go otacza, spisującego codzienność i słabo pochwytne symptomy zbliżającego się końca. W dzienniku porządek, suche rejestracje, tu i ówdzie jakby przebarwienia papieru, cienie, plamy, znaki pozostawione przez drżącą rękę.

 

Dziennik pokładowy

Stara kobieta na brzegu dni. Stoję i patrzę,

jak mgła dobija się i odwraca od moich okien.

Porzuciłam miasto pamięci – przeszłość.

Wciąż je rzucam. I wciąż słyszę tamtą muzykę,

głosy płynące z oddali. Stoję i patrzę, jak

życie pyszni się w koronach drzew na przekór

mojemu rozkładowi. Stara kobieta, z której

szydzą dzieci sąsiadów. Skłócona z bazarowym

tandeciarzem. Z listonoszem – płazem, któremu

co miesiąc pozwalam oszukiwać na drobnych.

(fragment książki)

 

Mariusz Grzebalski (ur. 1969), zadebiutował tomem Negatyw (1994), w kolejnych latach ogłosił drukiem zbiory wierszy: Ulica gnostycka (1997), Drugie dotknięcie (2001), Słynne i świetne (2004), Pocałunek na wstecznym (2007), Niepiosenki (2009), W innych okolicznościach (2013), wiersze zebrane w tomie Kronika zakłóceń (2010), oraz zbiór opowiadań Człowiek, który biegnie przez las (2006). Laureat nagród Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek (1998, 2007), Huberta burdy (2002), Silesius (2014), Fundacji Kultury (2014). Nominowany do nagrody im. W. Szymborskiej (2014). Mieszka w Dąbrówce.

POLECAMY

Komentarze

komentarzy

Powiązane wpisy

Udostępnij